Dziennik Gazeta Prawana logo

Cztery osoby zginęły pod pociągiem

12 października 2007, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pisk hamulców, zgrzyt gniecionej blachy i krzyki przerażonych ludzi. W Bojanowie pod Lesznem pociąg na strzeżonym przejeździe staranował poloneza i żuka. Cztery osoby zginęły, a jedna jest ciężko ranna.

"Pociąg osobowy jadący z Gdyni do Warszawy z dużą prędkością wpadł na dwa samochody, które właśnie przejeżdżały przez strzeżony przejazd kolejowy" - powiedział rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe, Krzysztof Łańcucki. Zginęło małżeństwo z córką oraz ich znajomy.

Prokuratorzy podejrzewali, że dróżnik był pijany. Bo najpewniej zbyt wcześnie podniósł szlabany, a kierowcy nie zauważyli świateł pędzącego pociągu. Ale okazało się, że mężczyzna nie pił. Trafił już pod opiekę psychologów, bo jest w ciężkim szoku.

To już drugi tragiczny wypadek kolejowy w piątek w Wielkopolsce. Rano pod Koninem zderzyły się dwa pociągi. Zginął maszynista.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj