Od wczoraj od godziny 22 ponad 100 osób koczowało na lotnisku Katowice - Pyrzowice. Mieli odlecieć do Dublina, ale nie odlecieli. Bo - jak dowiedział się dziennik.pl - popsuł się samolot. Wreszcie dziś ok. 13.00 pasażerowie ruszyli w podróż.
Podróżni noc spędzili na krzesłach i ławkach, złorzecząc i przeklinając swoją podróż. Bo kłopot w Katowicach nie był pierwszą przygodą na ich drodze. Mieli wystartować wczoraj wieczorem z Krakowa. Jednak z powodu mgły na krakowskim lotnisku w Balicach plany się zmieniły. Zostali przewiezieni autobusami do Pyrzowic, gdzie miał na nich czekać samolot tanich linii lotniczych Ryanair. Owszem, samolot był, ale - jak się okazało - zepsuty.
Przewoźnik dopiero rano ściągnął techników z Irlandii do naprawy maszyny. Około godz. 13.00 - po 15 godzinach czekania - samolot wreszcie wzbił się w powietrze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|