Czterej złodzieje spod Wrocławia tak byli zajęci rozkręcaniem torów kolejowych, że nawet nie zauważyli, kiedy otoczyli ich policjanci. Wcześniej jednak ukradli już 150 ton torów i innych elementów, wartych 200 tysięcy złotych.
Obok torów stał ciągnik z naczepą, na który złodzieje ładowali skradzione elementy. Później, już w pobliskim lesie,
cięli tory na mniejsze kawałki i wywozili do skupu złomu. "
Na szczęście złodzieje rozkręcali i sprzedawali na złom tory kolejowe, po których od dawna nie jeździ żaden pociąg. Linia jest zamknięta.
W ciągu kilku dni złodzieje zdołali rozkręcić i ukraść 150 ton torów i elementów kolejowych wartych 200 tysięcy złotych. W punkcie skupu złomu dostali za to 85 tysięcy.
Złodziejom grozi nawet dziesięć lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|