Wybrali się na ryby we dwóch. Jednak w pewnym momencie kajak się przewrócił. Mężczyźni płynęli do oddalonego o 500 metrów brzegu na pompowanych poduszkach. 23- latek, który pierwszy dopłynął do trzcin, nie czekając na kolegę, pobiegł do domu i powiadomił o wypadku funkcjonariuszy.
Na miejscu cały czas są policjanci i strażacy ze specjalistycznym sprzętem. Poszukiwania utrudnia zimny wiatr i wysoka fala na jeziorach.
To jednak nie koniec smutnych wiadomości. Wczoraj w jeziorze Lampackim strażacy odnaleźli ciało 39-letniego mieszkańca Sorkwit, który w samotności wybrał się na połów ryb.
Kiedy nie pojawił się w domu, rodzina rozpoczęła poszukiwania na własną rękę. Potem dopiero powiadomiono policję. Ciało wędkarza wyłowili płetwonurkowie.