Duszący gaz wypełnił korytarze domu dziecka w Bytomiu. Około 40 dzieci ewakuowali strażacy. Żadnemu nic się nie stało, choć dla pewności prawie dziesięcioro trafiło na obserwację do szpitala. Kto i dlaczego chciał skrzywdzić dzieci? Bada to policja.
Dzieci skarżyły się na duszności, ból gardła i osłabienie. Są już pod opieką lekarzy.
"Na miejsce skierowany został specjalistyczny samochód do rozpoznawania skażeń. Mamy nadzieję, że szybko uda się zidentyfikować rozpyloną substancję i ocenić, na ile jest ona
groźna dla dzieci" - mówi rzecznik śląskiej straży pożarnej, Jarosław Wojtasik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|