Pięciuset celników protestowało dziś pod Ministerstwem Finansów. Głośno domagali się wyższych pensji i odejścia Zyty Gilowskiej. Bo minister finansów nie chce dać im większych pieniędzy.
Celnicy uważają, że zarabiają za mało. Jak podaje IAR, chcą, żeby w ciągu najbliższych pięciu lat ich pensje wzrosły o połowę. Jeśli minister finansów nie zgodzi się, celnicy uderzą bezpośrednio w nas. Przeprowadzą tzw. strajk włoski, czyli będą bardzo szczegółowo stosować się do przepisów, dokładnie badać nasze bagaże oraz wszystko, co będziemy chcieli sprowadzić.
Według TVN, oprócz celników w proteście biorą udział urzędnicy całej skarbówki. Uczestników miało być więcej, ale według organizatorów, część osób przestraszyła się złej pogody. Ci, którzy przyszli, przynieśli transparenty: "Zyta - czy ty nie masz litości" i "Nie jesteśmy cyferkami".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|