Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawalił się dach z robotnikami w Tczewie

12 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia w Tczewie. Dach stacji obsługi autobusów PKS, na którym pracowali robotnicy, niespodziewanie runął. Jeden zginął przygnieciony gruzami. Trzech jest w szpitalu w ciężkim stanie. Ratownicy ciągle przeszukują rumowisko.

Robotnicy remontowali dach stacji przy ulicy Jagiellońskiej. Byli na górze. W pewnym momencie połowa dachu, na której stali, runęła. Dlaczego? To wyjaśni inspektor nadzoru budowlanego, który jest na miejscu. Ale z wstępnych ustaleń wynika, że robotnicy źle zabezpieczyli podpory pod konstrukcją.

Jest już pewne, że jedn z robotników zginął. Ratownicy właśnie wyciągnęli spod gruzów jego ciało. Trzech jest w szpitalu w ciężkim stanie. Jednemu robotnikowi nic się nie stało, bo udało mu się w ostatniej chwili odskoczyć.

Strażacy zabezpieczyli miejsce katastrofy. Ciągle sprawdzają, czy w hali nie było jeszcze innych osób. Stacja co prawda była nieczynna, ale nie wiadomo, czy kogoś tam jeszcze nie znajdą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj