Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadł autem do rowu, bo przyśnił mu się koszmar

13 października 2007, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zasnął za kierownicą. Śniło mu się, że za chwilę uderzy w mur - taki makabryczny sen miał młody mężczyzna, który prowadził auto w okolicach Drzeniowa (Lubuskie). Niestety, sen stał się rzeczywistością. Mężczyzna obudził się i wjechał do rowu. On i jego pasażer trafili do szpitala.

Sen był tak koszmarny, że mężczyzna, który prowadził auto, obudził się nagle cały spocony i szarpnął za kierownicę. "Po tym jak przyśniło mu się, że uderzy w mur, kierowca nie miał szans na reakcję" - tłumaczy Artur Chorąży z lubuskiej policji.

Renault, którym kierował śpioch, wjechało do przydrożnego rowu. Pojazd stanął w ogniu. Doszczętnie spłonął. Na szczęście kierowca i jego pasażer wydostali się z auta. 23-latek i 25-latek trafili do szpitala. Jeden z nich ma złamaną nogę. Obaj mężczyźni byli trzeźwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj