Bus minął już Kraśnik, gdy - według relacji kierowcy - przed nim zaczęły wyprzedzać się samochody jadące z naprzeciwka. Żeby zrobić miejsce, zjechał na prawo. Bus wpadł w rów i uderzył w drzewo. Jedna osoba zginęła, siedem jest rannych.
Żeby wydostać zabitego, trzeba było rozciąć karoserię busa. Ranni trafili do szpitala w Kraśniku. Jednego z nich - 15-latka - śmigłowiec odwiózł do szpitala w odległym o 50 km Lublinie.
Samochód wiózł ludzi z Lublina do Krakowa, skąd autokar miał ich zabrać do Wielkiej Brytanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|