Mała, na co dzień spokojna miejscowość Klimontów w woj. świętokrzyskim stała się miejscem tragedii. 50-letni mężczyzna zastrzelił swoją 47-letnią żonę, a potem popełnił samobójstwo.
Małżonkowie od dwóch lat mieszkali osobno, w dwóch różnych miejscowościach. Rano mężczyzna przyszedł do domu żony. Zaczęli się kłócić. W pewnym momencie zdenerwowany mąż wyciągnął broń i strzelił. Kiedy kobieta padła martwa, 50-latek wymierzył w siebie i pociągnął po raz drugi za spust.
Policję o tragedii poinformowała 19-letnia córka, która znalazła zwłoki rodziców. Teraz jest pod opieką psychologów. Podczas przeszukania domu mężczyzny policjanci znaleźli jeszcze jedną przerobioną broń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl