Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjenci szpitala przy ul. Banacha bezpieczni

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Serce wszystkim zabiło mocniej, ale pacjenci i pracownicy szpitala przy ul. Banacha odetchnęli już z ulgą. Alarm w placówce został odwołany, chorzy nie będą ewakuowani. Największy w Warszawie szpital został zalany po tym, jak pękła rura wodna - ustalił DZIENNIK.

Cały szpital został postawiony na równe nogi. Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie, na szczęście została już opanowana.

"Pacjenci mogą być spokojni, są bezpieczni i nie grozi im ewakuacja do innych szpitali" - powiedziała dziennikowi.pl rzeczniczka szpitala przy ul. Banacha Anna Sukmanowska.

Początkowo wyglądało na to, że przez zalanie zniszczone są instalacje elektryczne i szpital nie będzie mógł zapewnić bezpieczeństwa pacjentom. Dlatego miał być powołany w trybie ekspresowym sztab kryzysowy, by zorganizować ewakuację chorych. Alarm jednak odwołano.

Anna Sukmanowska zapewniła, że awaria okazała się nie tak groźna, a technicy już pracują nad uszczelnieniem rury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj