Jarosław O., ostatni z czwórki kibiców oskarżonych o zabójstwo w porachunkach stadionowych chuliganów, stanął dziś przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. 23-latek nie przyznaje się do winy i składa wyjaśnienia.
Proces w Białymstoku rusza pięć lat po tym, jak w Białymstoku 19-letni Adrian został pobity kijami i pchnięty nożem. Nie przeżył ataku. W śledztwie wyszło na jaw, że był on przywódcą grupy nazywanej "pretorianami". Jednak zarówno on, jak i napastnicy, należeli do subkultury skinów. Wszyscy byli też kibicami klubu Jagiellonia Białystok.
Po dramatycznych wydarzeniach w Białymstoku Jarosław O. uciekł za granicę. Przez pięć lat był poszukiwany na podstawie wydanego na wniosek polskiej policji Europejskiego Nakazu Aresztowania. Zatrzymano go dopiero wiosną tego roku - we Francji. Podczas środowego przesłuchania nie przyznał się do zarzutów, zaprzeczył też, by należał do jakiejkolwiek subkultury. Trwa składanie przez niego wyjaśnień.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|