Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjentka kaleką, a lekarz skazany za łapówki

12 października 2010, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja zatrzymała lekarza, który po pijanemu pełnił dyżur w szpitalu w Poddębicach
Policja zatrzymała lekarza, który po pijanemu pełnił dyżur w szpitalu w Poddębicach/Inne
Na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Lublinie neurochirurga Edwarda M. za przyjęcie łapówek i fałszowanie dokumentacji medycznej pacjentki. Sąd uniewinnił go od zarzutu nieumyślnego spowodowania u niej kalectwa.

Edward M. ma także zapłacić 6 tys. zł grzywny.

Proces toczył się od lutego 2006 r. Sąd uznał neurochirurga z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie Edwarda M. za winnego przyjęcia dwóch łapówek w czerwcu i lipcu 2003 r. Lekarz przyjął pieniądze od męża pacjentki, u której wykonał operację kręgosłupa. Pierwsza łapówka 200 zł była za przyjęcie jej do kliniki i rozpoczęcie leczenia, a druga 300 zł - w zamian za dalsze leczenie kobiety.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Marcin Mietlicki powiedział, że zarzuty korupcyjne zostały w całości udowodnione. "Występki te zostały ujawnione już po rozpoczęciu procedury związanej z zawiadomieniem o domniemanym błędzie lekarskim. Nikt oskarżonego nie pomawiał od razu o te przestępstwa" - zaznaczył sędzia.

Edward M. został też skazany za fałszowanie dokumentacji medycznej pacjentki. W karcie informacyjnej, już po operacji, wpisał, że kobieta może poruszać kończynami dolnymi i może stać przy pomocy tzw. balkonika.

Jak powiedział sędzia, ten zarzut znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, bo pokrzywdzona kobieta do dziś nie może się sprawnie poruszać.

"Gdy uczestniczyła w rozprawie, była przywożona na wózku. W żaden inny sposób nie mogła funkcjonować i nie może do tej pory, a więc tym bardziej bezpośrednio po operacji" - zaznaczył sędzia.

Sąd uniewinnił jednak lekarza od zarzutu przeprowadzenia operacji kobiety niezgodnie z zasadami sztuki lekarskiej i nieumyślnego doprowadzenia u niej do ciężkich powikłań - m.in. częściowego paraliżu, który uniemożliwia jej chodzenie.

Zarzut postawiony w akcie oskarżenia - jak tłumaczył sędzia - opierał się na krótkiej opinii lekarza, który potem przed sądem wycofał się z niej. Ponadto według opinii kilku biegłych lekarzy, choć skutki zabiegu dla pacjentki są straszne, to nie można uznać, że zostały one spowodowane nieprawidłowym działaniem lekarza. Zdaniem sądu operacja, którą wykonywał oskarżony neurochirurg, należała do tych o dużym stopniu ryzyka - a ryzyko zostało podjęte ze względu na ciężki stan zdrowia pacjentki - i mogły po zabiegu wystąpić powikłania. Edwarda M. nie było na ogłoszeniu wyroku. Jego adwokat Stanisław Estreich powiedział dziennikarzom, że zamierza złożyć apelację.

W tym samym sądzie toczy się inny proces, w którym Edward M. jest oskarżony o wzięcie czterech łapówek, w zamian za przyjęcie pacjentów, ich leczenie i przeprowadzenie operacji lub przyspieszenie terminu jej wykonania. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj