Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał nożem wymusić na taksówkarzu kurs do kasyna

4 grudnia 2010, 18:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Coraz dłużej czekamy na taksówki
Coraz dłużej czekamy na taksówki/Inne
Policjanci zatrzymali 27-latka, który z nożem kuchennym w ręku zaatakował w Łodzi taksówkarza. Przystawił mu nóż do szyi i kazał zawieźć się do kasyna.

Sprawca został obezwładniony na miejscu przez policjantów. 42-letniemu kierowcy na szczęście nic się nie stało.

Zatrzymany mężczyzna prawdopodobnie w niedzielę usłyszy zarzuty. Nie jest jednak wykluczone, że może uniknąć odpowiedzialności karnej, bowiem leczy się psychiatrycznie.

Jak poinformowała w sobotę PAP podinsp. Joanna Kącka z łódzkiej policji, wydarzenia rozegrały się w piątek w nocy na ulicy Socjalnej w Łodzi. Jak ustalono, 42-letni taksówkarz jednej z łódzkich korporacji kończył kurs na tej ulicy, gdzie wysadził pasażera.

Wówczas na tylne siedzenie taksówki wsiadł młody mężczyzna, który przystawił kierowcy nóż kuchenny do szyi i kazał się zawieźć do kasyna. Taksówkarz zachował zimną krew i próbował uspokoić mężczyznę. Sytuacja przeniosła się na zewnątrz auta; napastnik w końcu schował nóż, ale obaj mężczyźni ponownie znaleźli się w taksówce.

Wtedy to - jak ustalono - taksówkarz dyskretnie powiadomił o sytuacji swoich kolegów, a ci zaalarmowali policję. "Gdy interweniujący policjanci z patrolu podbiegali do taksówki, napastnik wysiadł z auta i ruszył na nich z nożem. Został obezwładniony i odebrano mu nóź" - relacjonowała Kącka.

Napastnikiem okazał się 27-letni mieszkaniec dzielnicy Górna. Mężczyzna miał ok. promila alkoholu w organizmie. Z informacji uzyskanych od jego matki wynika, że mężczyzna jest ubezwłasnowolniony z uwagi na schorzenia psychiczne, na które od pewnego czasu się leczy. Matka 27-latka zapewniała, że wcześniej nie dochodziło do takich zachowań, nie był on też notowany przez policję.

Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie; prawdopodobnie w niedzielę zostaną mu przedstawione zarzuty. Poddany zostanie też badaniom psychiatrycznym, które określą stopień jego poczytalności.

"Jeżeli nawet okaże się, że był niepoczytalny i nie poniesie odpowiedzialności karnej, policja z prokuraturą będą starali się znaleźć rozwiązanie, żeby być może umieścić go na leczenie w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym, aby nie stwarzał zagrożenia dla innych osób" - zaznaczyła Kącka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj