Dziennik Gazeta Prawana logo

W Tu-154 nie było nawigatora z Rosji. MON ujawnia dlaczego

6 stycznia 2011, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przedstawiciel Polski przy MAK twierdzi, że gdyby na pokładzie Tu-154 leciał rosyjski nawigator, to "nie dopuściłby do katastrofy". Słowa Edmunda Klicha skomentował resort obrony, który zdradził, dlaczego strona polska zrezygnowała z udziału Rosjanina w locie.

W ocenie Klicha, gdyby na pokładzie TU-154 znajdował się rosyjski nawigator, to "byłby na tyle świadomy zagrożenia, że nie dałby się zabić, już nie mówiąc o tym, że nie dopuściłby do tej katastrofy". Pułkownik podkreślił w TVN24, że to Polska zrezygnowała z nawigatora. Na pytanie, czy wniosek w tej sprawie wyszedł z 36. Pułku Lotnictwa Transportowego, odparł: "Tak wyszedł, z zawiadomieniem, że załoga zna język rosyjski".

Edmund Klich podkreślił, że w lotnictwie cywilnym znajomość języka obcego załogi jest certyfikowana, natomiast w wojskowym nie. "Tutaj mówi się, że znał Protasiuk język rosyjski, ale na jakim poziomie? Nie słyszałem o żadnym dokumencie, o żadnym egzaminie, określonym poziomie znajomości" - mówił akredytowany przedstawiciel Polski przy MAK.

Odnosząc się do zarzutu Klicha, rzecznik MON Janusz Sejmej powiedział PAP, że od ok. 2009 roku Rosjanie nie przysyłali nawigatorów lotu, mimo wnioskowania strony polskiej. Poinformował, że także w przypadku lotu Tu-154 z 10 kwietnia taki wniosek został wysłany do Rosjan. Został on zawarty w piśmie określającym zasady i szczegóły lotu. "Gdybyśmy z obecności rosyjskiego nawigatora nie zrezygnowali, do wizyty by po prostu nie doszło" - wyjaśnił Sejmej.

Wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder mówił w czerwcu, że 18 kwietnia 36. pułk zwrócił się do polskiej ambasady wyrażając zapotrzebowanie na udział rosyjskiego nawigatora w locie do Smoleńska. 24 marca - jak mówił - ta prośba została przekazana stronie rosyjskiej, zaś 31 marca szefowie służby ruchu lotniczego z polskiej strony w oficjalnym piśmie wycofali się z tej prośby. Szef MSZ Radosław Sikorski mówił wtedy, że strona polska zrezygnowała z rosyjskiego nawigatora na lot do Smoleńska, gdyż strona rosyjska "nie chciała czy nie mogła" go udostępnić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj