Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie mówili, że Kolenda-Zaleska czy Olejnik to reżimowe sługusy"

14 stycznia 2011, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Olejnik
Olejnik/Inne
Współtwórczyni głośnego dokumentu "Solidarni 2010" Ewa Stankiewicz mówi o zagrożeniach dla polskiej demokracji oraz sytuacji polskich dziennikarzy. I pisze czarny scenariusz...

W rozmowie z redakcją branżowego miesięcznika "Press" autorka filmu "Solidarni 2010" zwraca uwagę na problem ograniczania  wolności słowa w Polsce "To poważna sprawa, naszym zdaniem to zagraża polskiej demokracji. W momencie, kiedy media przestają patrzeć na ręce władzy demokracja jest zagrożona" – mówi Stankiewicz.

Odnosi się też do sytuacji, w jakiej muszą pracowa polscy dziennikarze. "Wcześniej nie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem wycinania w pień i stygmatyzowania dziennikarzy. Nikt nie mówił, że pani Kolenda-Zaleska czy pani Monika Olejnik to są reżimowe sługusy" - mói Stankiewicz.

Jej zdaniem stygmatyzowanie to odmawianie możliwości istnienia, możliwości pracy dziennikarzy, którzy w tej chwili patrzą na ręce władzy. "Na taką skalę i w takiej groźnej postaci to nigdy nie miało miejsca" – twierdzi dziennikarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Press
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj