Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczak wysyła skargę na Olejnik. "Była napastliwa"

27 lutego 2011, 11:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Błaszczak wysyła skargę na Olejnik. "Była napastliwa"
PAP/EPA
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że Monika Olejnik jako dziennikarz zachowuje się nieetycznie i nieprofesjonalnie. W poniedziałek ma złożyć w tej sprawie skargi do Rady Etyki Mediów i kierownictwa radia ZET. W niedzielę, w proteście, opuścił studio w trakcie audycji.

"W związku z nieetycznym i nieprofesjonalnym zachowaniem redaktor Moniki Olejnik w programie +Siódmy dzień tygodnia+ w radiu ZET, które jest pogwałceniem zasad dziennikarskiego obiektywizmu, drastycznym naruszeniem Karty Etycznej Mediów zwracam się do Pani Przewodniczącej oraz Rady Etyki Mediów o zajęcie się tym przypadkiem" - napisał Błaszczak w piśmie do przewodniczącej Rady Etyki Mediów Magdaleny Bajer.

W piśmie, do którego dotarła PAP, poseł prosi o wyciągniecie stosownych wniosków i konsekwencji, aby wskazane przez niego "antystandardy trwale zniknęły z polskiego dziennikarstwa, aby słuchacze, widzowie i czytelnicy nie musieli być narażeni na obcowanie z czymś, co tylko formalnie przypomina obiektywne, rzetelne dziennikarstwo".

Błaszczak ma także przesłać pisma do prezesa grupy EUROZET Moniki Bednarek oraz redaktora naczelnego Radia ZET Mateusza Kirsteina.

"Pani Monika Olejnik nie zachowywała się wobec mnie jak obiektywna, prowadząca program dziennikarka, jak moderatorka, lecz była skrajnie stronnicza, napastliwa, nieobiektywna, utrudniała mi zabieranie głosu" - uważa Błaszczak. Według niego, dziennikarka bardzo często przyłączała się do zaproszonych do studia polityków atakujących go, jakby była stroną, a nie gospodarzem programu.

"Kulminacja postawy Pani redaktor nastąpiła w programie wyemitowanym 20 lutego 2011 roku. Wówczas Pani Monika Olejnik nie tylko pozwalała sobie na obraźliwe i nieobiektywne zachowanie i komentarze wobec mnie, ale również nie zareagowała we właściwy sposób po skandalicznym i bezprecedensowym ataku na mnie ze strony uczestnika programu" - napisał Błaszczak.

W niedzielę w programie "Siódmy Dzień Tygodnia" komentowano m.in. słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w sobotę mówił, że mamy w Polsce do czynienia z anihilacją opozycji. Odnosząc się do przebiegu dyskusji, Błaszczak ocenił, że jest ona "stronnicza, agresywna i kpiarska".

"Jeśli panu się nie podoba, może pan nie przychodzić" - zareagowała Olejnik. Po tych słowach Błaszczak opuścił studio.

"Miałem nadzieję na zmianę postawy pani redaktor Olejnik. Od kilku tygodni odnosiłem wrażenie, że jest nieobiektywna, że prowadzi swoją audycję w sposób stronniczy, budzący agresję między dyskutującymi w sposób, który zaprzecza zasadzie obiektywizmu dla słuchaczy. Postanowiłem w geście protestu opuścić audycję" - powiedział potem Błaszczak PAP.

Odnosząc sie do incydentu w czasie programu, Olejnik powiedziała: "Od 10 lat prowadzę audycję +Siódmy dzień tygodnia+ i po raz pierwszy zdarzyła mi się taka historia, żeby poseł prowokował do tego, żeby wyjść ze studia. Przypomnę, że do tej audycji przychodzili i Lech Kaczyński i wielu polityków i były różne sytuacje, ale taka sytuacja po raz pierwszy się wydarzyła".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj