Dziennik Gazeta Prawana logo

Nawet 10 lat więzienia za stalking. PO: Teraz będziemy się czuć bezpieczniej

6 czerwca 2011, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
stres telefon nerwy
stres telefon nerwy/Shutterstock
Od dziś będziemy się czuć bezpieczniej - tak PO zachwala wejście w życie kar za uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia - tzw. stalking. Od poniedziałku weszła w życie nowela Kodeksu karnego przewidująca nawet 10 lat więzienia za takie przestępstwo.

"To całkowicie nowy typ przestępstwa wprowadzony do Kodeksu karnego. Od dzisiaj będziemy się czuć bezpieczniej" - przekonywał Paweł Orłowski (PO).

Według nowych przepisów za stalking można ukarać osobę, która poprzez uporczywe nękanie wzbudza u ofiary poczucie zagrożenia lub "istotnie narusza jej prywatność". Za nękanie sąd będzie mógł uznać wykonywanie licznych telefonów do ofiary, wysyłanie jej sms-ów, śledzenie, ale też obdarowywanie prezentami, których ona sobie nie życzy.

Do trzech lat więzienia grozi również osobom wykorzystującym wizerunek pokrzywdzonego lub inne jego dane osobowe w celu wyrządzenia mu szkody majątkowej lub osobistej, np. przez zamawianie na jego koszt towarów oraz tworzenie, bez jego wiedzy, kont osobistych na portalach społecznościowych, podszywających się pod taką osobę. Jeśli nękanie doprowadzi poszkodowanego do próby samobójczej, to sprawca będzie mógł trafić do więzienia nawet na 10 lat. Ściganie sprawców stalkingu będzie następowało na wniosek osoby pokrzywdzonej.

Wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości Wojciech Wilk, powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej, że z badań wynika, iż ofiarami stalkingu mogło zostać ponad trzy miliony Polaków. Na zlecenie resortu sprawiedliwości pod koniec 2009 r. przeprowadzono badania (na próbie 10 tys. osób) - z których wynikało, że co dziesiąty pytany Polak uważa, iż był jego ofiarą. Częściej są to kobiety, ale problem dotyczy też mężczyzn.

Głośna była w mediach ponad rok temu sprawa Sebastiana W., który przez wiele miesięcy napastował warszawską dentystkę Andżelikę K. Dramat lekarki zaczął się w październiku 2006 roku, gdy asystowała ona przy wyrywaniu zęba Sebastianowi W. Kolejnego dnia mężczyzna pojawił się znowu w klinice i wyznał kobiecie miłość. Mimo, że Andżelika K. starała się go unikać, Sebastian W. nie rezygnował; pojawiał się kilka razy dziennie pod domem poszkodowanej, biegał za samochodem, kładł się na jego masce i całował szybę. Mężczyzna za nękanie, ale także m.in. za naruszenie nietykalności policjantów i zniszczenie mienia został prawomocnie skazany na trzy i pół roku więzienia.

Określenie stalking pojawiło się pod koniec lat 80. Początkowo oznaczało obsesyjne podążanie fanów za gwiazdami filmowymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj