Zdaniem Kukiza za zamieszki w Święto Niepodległości odpowiadają obie strony - zarówno uczestnicy "Kolorowej Niepodległej", jak i Marszu Niepodległości. "Prawdopodobnie po obu stronach znajdowali się pijani gówniarze naspeedowani amfetaminą" - mówi Kukiz.

"Polacy, z pomocą Niemców, tłuką się w dzień odzyskania niepodległości. Może więc ta niepodległość wcale nie jest nam do niczego potrzebna, skoro nie potrafimy się z niej cieszyć i jej szanować. Jak tak dalej pójdzie, to skłócony naród, media i politycy mogą doprowadzić do końca Polski. Szanujmy niepodległość, póki ją mamy. Polska może ponownie zniknąć z mapy świata, jeśli wykończy się ducha narodu" - 

"Chichotem historii jest, że Niemcy - wnuki tych, którzy zamordowali mi dziadka w Auschwitz - przyjeżdżają bronić Polaków przed faszystami w dzień wyzwolenia Polski" - kontynuuje Kukiz.

Zdaniem piosenkarza nie potrafimy wspólnie obchodzić Święta Niepodległości, bo Polacy dali się podzielić. "Nie ma już w nas solidarności i poczucia wspólnoty, jak w czasie doprowadzenia do odzyskania niepodległości. Trzy osoby, które były najistotniejsze w tamtych czasach, czyli: Józef Piłsudski, Roman Dmowski i Ignacy Paderewski, współpracowały z sobą mimo ogromnej różnicy światopoglądowej. Mieli jeden cen nadrzędny: wspólną, wolną, silną Polskę" - dodaje Kukiz.

Kukiz mówił w rozmowie także o nowym parlamencie. I ostro skrytykował podziały na polskiej scenie politycznej. "PiS jest podzielony na PiS Kaczyńskiego i PiS Ziobry. PO jest podzielona na Platformę Tuska i Schetyny. Gowina i Grabarczyka. W Sejmie mamy dwa PiS-y, ze cztery Platformy, SLD, PSL i Palikota, którego "Ruch" kojarzy mi się z "ciocią-histeryczką" - powiedział.

"Prawie wcale nie widzę już dobrych rzeczy w prezesie Jarosławie Kaczyńskim, ale to jest odrębna historia na inny wywiad" -dodał Kukiz.