Dziennik Gazeta Prawana logo

Słuchacz Radia Maryja zaatakował dziennikarkę. Dostanie pięć lat?

27 marca 2012, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
radio maryja pielgrzymka jasna góra
radio maryja pielgrzymka jasna góra/Newspix
Pięć lat więzienia grozi emerytowi, słuchaczowi Radia Maryja, który na Jasnej Górze uderzył w twarz dziennikarkę Polsatu i uszkodził kamerę telewizji. Przed sądem tłumaczył, że tylko się zasłaniał.

Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie ruszył proces emeryta Andrzeja K., uczestnika ubiegłorocznej pielgrzymki Radia Maryja na Jasnej Górze. Mężczyzna odpowiada za uderzenie w twarz dziennikarki Polsatu i uszkodzenie kamery należącej do tej stacji.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 10 lipca ubiegłego roku, do których doszło na błoniach jasnogórskich podczas 19. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Ekipa Polsatu została zaatakowana podczas nagrywania relacji z tego wydarzenia.

- powiedział rzecznik częstochowskich sądów Bogusław Zając.

Emeryt od początku nie przyznawał się do winy. Już podczas śledztwa mówił, że nie dokonał żadnej napaści ani celowego uszkodzenia sprzętu. Przyznawał, że doszło do utarczki z ekipą telewizyjną, ale - jak wyjaśniał - chciał tylko uniemożliwić operatorowi filmowanie twarzy.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ przedstawiła 56-letniemu emerytowi z Katowic dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy używania przemocy - uderzenia w twarz dziennikarki i wyrwania sprzętu rejestrującego obraz i dźwięk - i ma związek z naruszeniem art. 43 Prawa prasowego. Przepis ten mówi, że "kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Drugi z postawionych zarzutów dotyczy zniszczenia kamery należącej do Polsatu, której wartość oszacowano na 27 tys. zł.

Akt oskarżenia trafił do sądu okręgowego, a nie rejonowego, bo to sądy okręgowe orzekają w I instancji w sprawach o naruszenie art. 43 Prawa prasowego. Andrzejowi K. grozi kara do pięciu lat więzienia.

Postępowanie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez dyrekcję Telewizji Polsat. Kilka dni po incydencie także dziennikarka złożyła na policji w Częstochowie pisemną skargę, ponieważ - jak uzasadniała - "nie można pozwalać, żeby pewna grupa ludzi tak traktowała dziennikarzy wykonujących swój zawód".

Sprawą incydentu na Jasnej Górze zajęła się sejmowa komisja kultury i środków przekazu. Zaniepokojenie wydarzeniami na pielgrzymce wyraziła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Rada oceniła, że zastosowanie siły wobec dziennikarzy i tym samym uniemożliwianie wykonywania przez nich swojej pracy jest "nie do pogodzenia z obowiązującymi w Polsce standardami".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj