Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura nie chciała, ale sąd się zgodził. Zbadają zażalenie Kaczyńskiej

15 listopada 2012, 19:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marta Kaczyńska
Marta Kaczyńska/Newspix
Zażalenie Marty Kaczyńskiej na umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości w przygotowywaniu przez osoby cywilne wizyt w Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r. zostanie rozpoznane przez warszawski sąd. Wcześniej prokuratura odmówiła przyjęcia tego zażalenia.

30 czerwca prokuratura umorzyła to śledztwo. Kaczyńska złożyła wówczas zażalenie, jednak prokuratura w zarządzeniu odmówiła jego przyjęcia i przekazania do sądu. Od tej decyzji Kaczyńska złożyła odwołanie.

Jak powiedział PAP w czwartek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Igor Tuleya, odwołanie zostało w środę rozpoznane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Sąd uchylił zarządzenie prokuratora i uwzględnił odwołanie. Rzecznik wyjaśnił, że decyzja sądu rejonowego w praktyce oznacza konieczność merytorycznego rozpoznania przez sąd - nieprzyjętego wcześniej przez prokuraturę - zażalenia Marty Kaczyńskiej na umorzenie śledztwa. Termin rozpoznania tego zażalenia nie został jeszcze wyznaczony.

- powiedział sędzia Tuleya.

Umarzając w czerwcu śledztwo prokuratura zaznaczała, że nie ma nikogo, kto mógłby decyzję zaskarżyć, bo nikt w tej sprawie nie ma statusu pokrzywdzonego. - uzasadniała jeszcze w zeszłym roku praska prokuratura. Prokuratorzy dodawali jednocześnie, że bliscy ofiar mają zapewniony dostęp do akt śledztwa.

Pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, mec. Piotr Pszczółkowski powiedział w czwartek PAP, że zgodnie z tą argumentacją prokuratury zażalenie na umorzenie nie zostało latem przyjęte przez prokuratora - po środowej decyzji sądu umorzone śledztwo zostanie jednak poddane kontroli instancyjnej. - dodał.

Śledztwo w cywilnym wątku katastrofy smoleńskiej praska prokuratura umorzyła m.in. "z braku cech przestępstwa". Śledczy tłumaczyli, że "zabrakło wszystkich elementów, które muszą być", aby stwierdzono popełnienie przestępstwa niedopełnienia obowiązków; w tym przypadku - godzenia w dobro powszechne, dobro instytucji państwowych.

Praska prokuratura badała sprawę ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie w związku z przygotowaniami w 2010 r. lotów do Smoleńska - premiera z 7 kwietnia i prezydenta z 10 kwietnia. Chodziło o przygotowania w okresie od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. Wątki dotyczące organizacji lotów do Smoleńska w zakresie odpowiedzialności instytucji cywilnych zostały wyłączone wiosną ubiegłego roku z prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj