Od rana na Dolnym Śląsku, zagrożonym przez powódź, pada deszcz.
Krzysztof Gielsa z dolnośląskiej straży pożarnej powiedział
Informacyjnej Agencji Radiowej, że noc minęła spokojnie, nie była
potrzebna pomoc strażaków.
Obecnie jednak sytuacja w niektórych regionach Dolnego Śląska jest bardzo trudna. Na terenie powiatu lubańskiego woda podnosi się. Na wysokości miejscowości Leśna rzeka Kwisa wystąpiła z koryta. Pracują tam strażacy, którzy umacniają wały przeciwpowodziowe i ochraniają zagrożone domostwa.
Podobna sytuacja jest w powiecie zgorzeleckim, gdzie poziom rzek podnosi się. W całym województwie w 19 miejscach przekroczone są stany alarmowe, a w 14 - ostrzegawcze.
Krzysztof Gielsa mówił, że w przypadku dalszych opadów stan rzek podniesie się gwałtownie, gdyż nasiąknięta wodą ziemia nie przyjmuje już deszczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane