Dziennik Gazeta Prawana logo

Podpisy zbierają nawet listonosze? "Będą konsekwencje"

7 czerwca 2013, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hanna Gronkiewicz-Watz
Hanna Gronkiewicz-Watz/Newspix
"Podpisy w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz zbierają nawet listonosze" - twierdzi Piotr Guział, burmistrz Ursynowa. Czy pracownicy Poczty Polskiej zdają sobie sprawę z konsekwencji?

Burmistrz warszawskiego Ursynowa i inicjatorzy akcji czyli Warszawska Wspólnota Samorządowa, są przekonani, że uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów i, że referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy się odbędzie. -- mówił wczoraj Piotr Guział.

- napisał w oświadczeniu przesłanym do dziennika.pl Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

- podkreślił Baranowski.

- napisał rzecznik w odpowiedzi na pytanie dziennik.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj