Arcybiskup uzasadnił swoją decyzję brakiem posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu i nauczaniu biskupów w kwestiach bioetycznych. Chodzi o podejście księdza Lemańskiego do sprawy in vitro, sprzeczne z nauczaniem Kościoła.

Reklama

Ksiądz Wojciech Lemański w wydanym dziś oświadczeniu tłumaczy tymczasem, że jego zdaniem powodem decyzji arcybiskupa było zaangażowania w dialog chrześcijańsko- żydowski.

Profesora Zbigniew Mikołejko historyk religii uważa, że na sprawie księdza Lemańskiego przegra Kościół. - Kolejny raz pokaże "represyjną twarz" - mówi. Tak, jego zdaniem, było w przypadku księdza Adama Bonieckiego.

Oczywiście straci też sam ksiądz Wojciech Lemański. Po prostu zgodnie z zapowiedzią arcybiskupa Henryka Hosera trafi do domu księży emerytów. Teraz uratować księdza Lemańskiego może jedynie papież Franciszek - podkreśla profesor Mikołejko.
Ksiądz Wojciech Lemański już zapowiada, że będzie się odwoływał do Watykanu.