Maria Kuś termin porodu miała wyznaczony dopiero na koniec listopada. Okazało się jednak, że kobieta poczuła silne bóle tuż po tym, jak wsiadła do pociągu Wrocław-Lublin. Chwilę później zaczął się poród  -  dziecko ostatecznie przyszło na świat w toalecie. 

- Poród był bardzo szybki i bezbolesny - mówiła potem kobieta, która sama musiała przerwać pępowinę, a nowo narodzone dziecko - dziewczynkę - owinęła w bluzę. 

Pierwszą osobą, która kobieta zobaczyła, kiedy o własnych siłach wyszła z toalety, był konduktor. Na jego pytania: Co pani tu robi?, spokojnie odpowiedziała: - Nic. Po prostu urodziłam dziecko.

Matka i dziecko wysiadły ostatecznie w Oławie, skąd karetka zabrała je do szpitala.

Jak zapewniają przedstawiciele Przewozów Regionalnych, dziewczynka do 26. roku życia będzie mogła bezpłatnie jeździć pociągami tej spółki.