Burmistrz Ursynowa swoim wpisem wywołał burzę. Pierwszy zareagował warszawski radny PiS, Maciej Wąsik. Nie przebierając w słowach pytał Piotra Guziała, czy "jeszcze nie wytrzeźwiał".
@PiotrGuzial nie wytrzeźwiałeś jeszcze? Co Ty wypisujesz?!!
— Maciej Wąsik (@MaciejWasik) January 1, 2014
Guział jednak brnął dalej. Przekonywał, że w sytuacji, kiedy nie ma sprawcy, nie ma również przestępstwa. Całą sprawę określił jako.
@MolskiMichal @MaciejWasik bzdura. Nigdy nie było sprawcy. Niech opublikują protokół z obdukcji
— Piotr Guział (@PiotrGuzial) January 1, 2014
Potem jednak Piotr Guział zamieścił wpis, w którym przyznał się do błędu. Nie chodzi jednak o to, że zdecydował się na wypowiedź, ale że pomylił się co do faktów.
W sprawie gwałtu popełniłem błąd. Zrozumiałem, że sprawa umorzona nie z braku znalezienia sprawcy a z braku dowodów. Przepraszam wszystkich
— Piotr Guział (@PiotrGuzial) January 2, 2014
Do gwałtu, w który wątpi burmistrz Ursynowa, miało dojść wczesnym wieczorem 30 sierpnia. Kobieta, która zgłosiła przestępstwo, wyjaśniała, że została zaatakowana w czasie joggingu. Biegała po ścieżce łączącej się z ulicą Moczydłowską. Do napadu miało dojść, gdy wbiegła w głąb lasu. Kilka dni temu prokuratura poinformowała, że sprawa - w związku z niewykryciem sprawcy - została umorzona. Śledczy podkreślili jednak, że jeśli tylko uda się ustalić jakieś nowe okoliczności bądź szczegóły, postępowanie zostanie podjęte na nowo.
Tuż po tym wydarzeniu Piotr Guział pozwolił sobie na wpis, który także wywołał kontrowersje. Zastanawiał się, jak kobieta mogła biegać po ciemku.
Tragedia. Współczuję. Nie biegajcie po zmroku samemu w miejscach odludnych. Tylko jak ona biegła po ciemku? https://t.co/YH4AgWuxr7
— Piotr Guział (@PiotrGuzial) September 2, 2013
Wpisem tym oburzone były m.in. organizacje feministyczne.
CZYTAJ WIĘCEJ: Po wpisie Guziała: To świadczy o słabym pofałdowaniu kory mózgowej >>>