Dziennik Gazeta Prawana logo

"To żałośni frustraci". Olejnik o autorach "Resortowych dzieci"

19 stycznia 2014, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Monika Olejnik
"To żałośni frustraci". Olejnik o autorach "Resortowych dzieci"/Agencja Gazeta
"Autorów tej książki nie nazywam dziennikarzami. To żałośni frustraci robiący biznes na kłamstwach"  - Monika Olejnik nie szczędzi słów krytyki twórcom "Resortowych dzieci". Publicystka Radia Zet i TVN24 mówi także o dziennikarskiej prostytucji i grzebaniu w życiorysach.

Monika Olejnik nie ukrywa, że ma do książki bardzo emocjonalny stosunek. Wskazuje przy tym, że z jednej strony lektura "Resortowych dzieci" ją rozbawiła, a z drugiej zirytowała.

- ocenia.

Przypomina przy tym, że to była impreza "Gazety Wyborczej", podczas której wszyscy byli poprzebierani. Piotr Najsztub udawał księdza, Adam Michnik - Fidela Castro, a ona sama z kolei - działaczkę ZSMP. Założyła wtedy krótkie, czerwone i podarte spodenki, do tego czerwony krawat, jak mówi. 

- podkreśla.

Jej zdaniem o autorach "Resortowych dzieci" nie można mówić inaczej jak

- kwituje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj