Dziennik Gazeta Prawana logo

Korupcyjne zarzuty dla byłego wiceszefa mazowieckiego NFZ. Brał łapówki od szpitali

19 marca 2015, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
złoty banknoty stuzłotówka
złoty banknoty stuzłotówka/Shutterstock
Mirosław J., były wiceszef mazowieckiego NFZ usłyszał zarzuty korupcyjne. Śledczy uważają, że urzędnik dostawał łapówki za zdradzanie planu kontroli z Funduszu, jak też za przekazanie prywatnemu szpitalowi fortuny za świadczenia, które placówka wykonała ponad limit.

Były wicedyrektor mazowieckiego NFZ brał miesiąc 10 tys. zł łapówkę za jedną informację: przekazywał jednej z klinik, kiedy będzie u nich kontrola z Funduszu - takie zarzuty postawiła warszawska prokuratura Mirosławowi J. W sumie z tego uzbierał co najmniej 200 tys. zł. Jak przekonuje prokurator - miał też przekazywać informacje o planowanych zmianach w umowie. I przyjąć 50 tys. zł za zapłacenie nadwykonań, czyli leczenia ponad to, za co zapłacił mu NFZ. Co ciekawe dana placówka za przekupstwo zarzutów na razie nie
otrzymała.

To niejedyne przewinienie, które jest zarzucane byłem dyrektorowi ds. finansowych w NFZ na Mazowszu. Miał przyjąć również . Za co? Tym razem za zapłacenie danej placówce za tzw. nadwykonania. Czyli za świadczenie zdrowotne, które szpital wykonał ponad to, co otrzymał na leczenie od Funduszu. Były one warte 17 mln zł. Ta sprawa dotyczyła jednej z niepublicznych placówek w podwarszawskim Legionowie, która miała podpisany kontrakt z Funduszem. Zarzuty również otrzymał radca prawny, Paweł S, za to, że przekazał łapówkę.

Sprawę prokuratura wszczęła w listopadzie zeszłego roku. Wówczas "Dziennik Gazeta Prawna" opisywał, iż CBA prowadziło sprawę od ponad roku. Ich podejrzenia potwierdziła kontrola - zwrócono uwagę na wysoką kwotę którą otrzymała placówka, choć Fundusz niechętnie płaci za nadwykonania. Wyglądało to tak: mazowieckiemu oddziałowi na koniec 2012 roku zostały dodatkowe środki, które chciał przeznaczyć na ponadlimitowe świadczenia szpitali. Ale zamiast je podzielić równomiernie, to przekazał ponad 17 mln zł jednej placówce, a reszta szpitali otrzymała kwoty nieprzekraczające kilkuset tysięcy

Wobec obu podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego (50.000 zł dla Mirosława J. oraz 400.000 zł dla Pawła S.). Mężczyźni nie przyznają się do stawiany im zarzutów.

AKTUALIZACJA: Postanowieniem z dnia 18 listopada 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie postanowiła umorzyć śledztwo przeciwko Mirosławowi Jeleniewskiemu i Pawłowi Szaniawskiemu wobec niedostarczenia podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj