99-letni generał Zdzisław Ścibor-Rylski stanie przed sądem w procesie lustracyjnym. Postępowanie wszczął Instytut Pamięci Narodowej.

Reklama

Czy to zemsta za upominanie buczącej młodzieży na Powązkach? - pyta tygodnik i przypomina wydarzenia z 2012. Kiedy w rocznicę powstania warszawskiego kwiaty na Powązkach składali przedstawiciele PO, rozlegały się gwizdy i buczenie. Generał uznał to za skandal i zagroził, że jeśli taka sytuacja się powtórzy, to nie będzie więcej brał udziału w uroczystościach.

W 1947 r. Zbigniew Ścibor-Rylski został zarejestrowany przez Wydział I Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu jako TW "Zdzisławski" i miał współpracować ze służbami do 1964 r. - pisze tygodnik "Przegląd".

Generał nie wypiera się, że był TW. Współpracowałem głównie po to, by wyciągać informacje z drugiej strony. Ostrzec przed aresztowaniami kilku moich kolegów z AK - cytuje zeznania Ścibora-Rylskiego "Przegląd".

Ścibor-Rylski w czasie wojny był odpowiadał za przyjmowanie zrzutów cichociemnych, był żołnierzem 27. Wileńskiej Dywizji AK. Wsławił się odwagą i męstwem w czasie powstania warszawskiego -

Generał był odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Dwukrotnie także otrzymał Krzyż Walecznych i Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.