Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura Krajowa zna godzinę śmierci polskiego kierowcy, który zginął w Berlinie

28 grudnia 2016, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamach w Berlinie
Zamach w Berlinie/PAP
Godzinę śmierci polskiego kierowcy znamy, jednak nie ujawniamy jej dla dobra śledztwa – powiedziała PAP naczelniczka zachodniopomorskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Szczecinie Aldona Lema. Dodała, że z ustaleń niemieckich śledczych wynika, iż mężczyzna żył między godziną 15 a 16.

Prokurator Lema zdementowała informację, którą w poniedziałek podał niemiecki "Bild", jakoby polski kierowca ciężarówki, wykorzystanej w zamachu terrorystycznym w Berlinie, został postrzelony w głowę kilka godzin przed atakiem.

Jednocześnie naczelniczka poinformowała, że w środę rano biegli przystąpili w Zakładzie Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie do oględzin zewnętrznych ciała mężczyzny.

– wyjaśniła Lema.

Jak poinformowała, godziny śmierci kierowcy nie ustalono na podstawie czynności przeprowadzonych w środę przez szczecińskich biegłych. Zaznaczyła, że ma to związek ze znacznym upływem czasu od momentu zgonu, a także z czynnościami wykonywanymi przez stronę niemiecką.

– zaznaczyła Lema.

– podkreśliła prokurator.

Przed południem prokuratura przekazała przedstawicielowi wdowy dokument, na którego podstawie nastąpi zwolnienie zwłok po przeprowadzonej sekcji.

Jak poinformowało w środę Centrum Prasowe Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, pogrzeb Łukasza Urbana odbędzie się w piątek w miejscowości Banie (Zachodniopomorskie). Uroczystości rozpocznie w południe msza święta w kościele pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach.

Na mocy decyzji wojewody zachodniopomorskiego Krzysztofa Kozłowskiego koszt pogrzebu mężczyzny zostanie pokryty przez Skarb Państwa. Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie wszczął śledztwo 20 grudnia.

Postępowanie prowadzone jest w sprawie "zabójstwa Polaka w celu zaboru ciężarówki wraz z naczepą i posłużenia się nią, jako narzędziem do ataku na grupę ludności zgromadzoną na jarmarku świątecznym w Berlinie".

19 grudnia wieczorem kierowca 40-tonowej ciężarówki wjechał w tłum na jarmarku na Breitscheidplatz w Berlinie, zabijając 12 osób i raniąc blisko 50. Prokuratura podejrzewa, że sprawcą był poszukiwany listem gończym w całej Europie Tunezyjczyk Anis Amri. Jedną z ofiar jest polski kierowca ciężarówki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj