W sobotę warszawska policja poinformowała, że w kulminacyjnym momencie "Marszu Wolności" udział wzięło ok. 12 tys. osób. Z kolei według stołecznego ratusza w manifestacji wzięło udział ponad 90 tys. osób.
W poniedziałek Mrozek odniósł się do zamieszczonego w niedzielę w serwisie internetowym oko.press tekstu Piotra Pacewicza, w którym - jak podał Mrozek "autor zarzuca policji oszustwo dotyczące informacji o frekwencji na manifestacji +Marsz Wolności+". "Nasze szacunki pozostają bez zmian" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej KSP.
Mrozek podkreślił w nim, że rolą policji jest zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego. - napisał.
Jak poinformował, w odprawie poprzedzającej zabezpieczenie sobotniego zgromadzenia uczestniczył przedstawiciel organizatora Piotr Borys z PO. Mrozek dodał, że Borys przekazał policjantom informację o tym, iż część uczestników manifestacji zostanie do Warszawy dowieziona około 230 autokarami i busami.
- napisał Mrozek.
Rzecznik KSP podkreślił, że uczestników manifestacji przywożono do Warszawy zarówno autokarami, jak i mniejszymi busami, które różniły się "znacznie" liczbą miejsc dla pasażerów. Dodał, że "w wielu" pojazdach nie były wykorzystane wszystkie miejsca pasażerskie.
Jak poinformował, z przygotowanych wcześniej miejsc postojowych skorzystało łącznie 196 pojazdów: 106 autokarów i 38 busów na placu Defilad oraz 28 autokarów i 24 busy przy Torwarze.
- napisał rzecznik KSP.
- dodał Mrozek.
Przypomniał, że w trakcie zabezpieczania "Marszu Wolności" nie doszło do żadnych incydentów. - napisał Mrozek.