Marcin P. zeznał m.in., że Emil Marat uprzedzał go o czynnościach ABW i mówił mu o możliwości wykorzystania kontaktów z politykami, co do "załatwienia" sprawy Amber Gold. Według P., być może powoływał się on na "pana Cichockiego" z KPRM.
napisał Marat w oświadczeniu, które na Twitterze opublikował dziennikarz Konrad Piasecki.
Marat zaznaczył też:
Marcin P. zeznał w środę:
Pytany przez Małgorzatę Wassermann (PiS), na czym miałaby polegać rola tych polityków, odparł: -oświadczył świadek.
Kopacz i Adamowicz zaprzeczają
napisała po południu na Twitterze b. premier Ewa Kopacz, odnosząc się do słów b. szefa spółki Amber Gold Marcina P., który w środę zeznawał przed sejmową komisją śledczą.
Marcin P. był m.in. pytany o listę nazwisk polityków, którą rozsyłał Emil Marat, a którzy mieli lokować środki w Amber Gold.
powiedział Marcin P. Jak dodał, w bazie były wszystkie opcje polityczne na szczeblach: centralnym i wojewódzkim. wyjaśnił.
Jak mówił, to były imiona i nazwiska osób, których wyszukiwał system danych Amber Gold.
powiedział świadek.
napisała Kopacz w środę po południu na Twitterze.
Również Adamowicz zapewnił, że nie lokował środków w Amber Gold. napisał prezydent Gdańska w środę na Twitterze.