Dziennik Gazeta Prawana logo

"Marcin P. daje sygnał mocodawcom, że może zacząć sypać. Są dowody, że nie mógł działać samodzielnie"

25 października 2017, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były szef Amber Gold Marcin P.
Były szef Amber Gold Marcin P./PAP
Marcin P. daje sygnał swoim mocodawcom, że może zacząć sypać - powiedział we wtorek Witold Zembaczyński (Nowoczesna) odnosząc się do zeznań Marcina P. przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Jarosław Krajewski (PiS) dodał, że są dowody na to, że "Marcin P. nie mógł działać samodzielnie".

We wtorek przed komisją śledczą ds. Amber Gold po raz drugi zeznawał b. szef tzw. piramidy finansowej, Marcin P., który powiedział, że patrząc z perspektywy czasu, mógł stwierdzić, iż był parasol ochronny nad Amber Gold, ale o jego istnieniu w ogóle nie wiedział. Mówił o tym w kontekście działalności urzędów skarbowych. stwierdził P.

Zeznania b. szefa Amber Gold komentowali w TVP Info członkowie komisji śledczej: Witold Zembaczyński (Nowoczesna) i Jarosław Krajewski (PiS).

W opinii Zembaczyńskiego "zeznania Marcina P. ulegają metamorfozie". powiedział poseł Nowoczesnej. Podkreślił, że "Marcin P. widzi, iż atmosfera wokół niego się zagęszcza, i to dzięki aktywności komisji śledczej".

- mówił Zembaczyński.

Krajewski, odnosząc się do słów Marcina P. o istnieniu parasola ochronnego nad Amber Gold, podkreślił, że to dowód na to, iż "instytucje państwa działały w tym czasie jedynie teoretycznie". "Myślę, że na podstawie dzisiejszych zeznań Marcina P. już każdy z nas może zrozumieć, dlaczego Platforma Obywatelska i Donald Tusk panicznie bali się powołania komisji śledczej" - powiedział poseł PiS. Przypomniał również, że "Marcin P., miał usłyszeć zapewnienia, iż komisja do spraw wyjaśnienia Amber Gold nigdy nie powstanie". "To samo mówił pan Michał Tusk" - podkreślił Krajewski. W opinii posła PiS, "wszystkie zeznania potwierdzają, że Marcin P. nie mógł działać samodzielnie".

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W 2011 r. firma zainwestowała też w linie lotnicze - linie OLT Express, które funkcjonowały przez kilka miesięcy 2012 r. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj