Poszkodowana to młoda kobieta. Do gwałtu miało dojść w prywatnym mieszkaniu w Biedrzychowej. Zatrzymanych w tej sprawie zostało sześciu mężczyzn.

Reklama

- Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie tym osobom zarzutów oraz dał podstawy dla sądu do zastosowania wobec nich środków zapobiegawczych – powiedział "Gazecie Wrocławskiej" st. sierż. Przemysław Rybikowski po oficera prasowego polkowickiej policji.

Jak powiedziała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn, śledztwo w sprawie wydarzeń, do których doszło w nocy z 10 na 11 marca, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lubinie.

- Ustalono sprawców, to dwaj młodzi mężczyźni, którym prokurator postawił zarzut dokonania gwałtu wspólnie i w porozumieniu - powiedział PAP prok. Tkaczyszyn. Dodała, że sąd uwzględnił wniosek prokuratora i aresztował podejrzanych na trzy miesiące.

Dwóch z nich odpowie za gwałt, pozostali za nieudzielanie pomocy kobiecie. Do sądu skierowano wnioski o ich tymczasowe aresztowanie. Oskarżeni o gwałt to Polacy. Wśród oskarżonych o to, że nie udzielili pomocy, są Ukraińcy. Sprawcom gwałtu grozi kara nie mniejsza niż trzy lata więzienia, pozostałym do trzech lat pozbawienia wolności.