Premier pytany o protesty wobec kolejnych nowelizacji ustaw sądowniczych, w tym m.in. ustawy o SN, KRS, prokuraturze i ustroju sądów stwierdził, że obywatele mają prawo protestować, natomiast rząd musi wykonać jeszcze lepszą pracę, żeby wyjaśnić powody reformy wymiaru sprawiedliwości.
- mówił Morawiecki.- dodał.
Według Morawieckiego część obywateli stara się zrozumieć powody reform wymiaru sprawiedliwości, a część sędziów stanu wojennego "wciąż wydaje wyroki".
- powiedział szef rządu.
- dodał Morawiecki.
Premier pytany o to, dlaczego w 2017 r. "czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie wydłużył się o miesiąc w stosunku do roku 2015" odpowiedział, że rząd chce zreformować system sądownictwa właśnie po to, aby ten czas oczekiwania skrócić.
Jak dodał, polski system sądownictwa jest jednym z najdroższych w Europie i jednocześnie czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy jest jednym z najdłuższych. Morawiecki zaznaczył, że 1,86 proc. budżetu jest przeznaczana na wymiar sprawiedliwości, a "średnia europejska jest trzy razy mniejsza".
- mówił premier.
W piątek 20 lipca Sejm uchwalił kolejną nowelizację m.in. ustaw o Sądzie Najwyższym i ustroju sądów. Senat przyjął ją - bez poprawek - w nocy z wtorku na środę. Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację w czwartek i tego samego dnia została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw; duża część jej przepisów weszła w życie w piątek.
Nowelizacja przewiduje m.in., że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak dotychczas głosił przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.
W uzasadnieniu najnowszej nowelizacji ustaw sądowych - która stała się powodem ostatnich protestów i manifestacji - "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez Krajową Radę Sądownictwa w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego Sądu Najwyższego". Jak zaznaczono, w zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.
W ubiegły czwartek przeciwnicy wprowadzanych przez PiS zmian w sądownictwie i prokuraturze demonstrowali m.in. przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Po formalnym rozwiązaniu zgromadzenia niektórzy manifestanci pozostali, skandując hasła zawierające niecenzuralne słowa pod adresem Andrzeja Dudy, który podpisał nowelizację ustawy. Policja użyła gazu łzawiącego.