Beskidzcy goprowcy pomogli dwóm turystom, którzy w nocy z piątku na sobotę utknęli na szczycie Babiej Góry. Kobieta nie była w stanie kontynuować wędrówki. Była wyziębiona i zmęczona. Ratownicy sprowadzili ich do schroniska na Markowych Szczawinach. Dziewczyna nie była w stanie zejść ze szczytu. Ratownikom przyznała, że ostatni raz była w górach w podstawówce... nad Morskim Okiem.
Ratownik dyżurny stacji GOPR w Szczyrku Szymon Wawrzuta poinformował, że turyści poprosili o pomoc po godzinie 22. - – powiedział ratownik.
Z informacji, które uzyskali goprowcy wynika, że odnalezieni bardzo późno wyszli na szczyt. Zastała ich noc. - – powiedział Wawrzuta.
Wyczerpały się im też baterie w latarkach. Wtedy zadzwonili po pomoc. 13 goprowców wyruszyło w górę.
- - usłyszeli z kolei reporterzy RMF FM. - - powiedział ratownik.
Akcja zakończyła się ok. 2. w nocy. Uczestniczyło w niej kilkunastu goprowców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/RMF
Powiązane