Policji brakuje ludzi, dlatego MSWiA zmienia zasady naboru. Teraz każdy może prosić o przyjęcie na służbę, kiedy tylko chce. Do tego nie będzie też tak, że gdy ktoś nie przejdzie etapu testów, to odpada. Będzie się liczyć łączna suma punktów. A i same testy będzie można poprawiać.
Dlatego ktoś, kto jest mniej sprawny, ale za to lepiej zda testy teoretyczne, będzie miał nie mniejsze szanse niż sprawny fizycznie, ale za to mający mniejszą wiedzę. Do tego każdy test można będzie poprawić, tak by zdobyć upragnioną liczbę punktów i dostać się do policji.
Szef MSWiA, Władysław Stasiak, zapewnia, że te zmiany na pewno nie popsują poziomu policji. Mają sprawić, że jeśli dobrym kandydatom powinie się noga, to będą mogli w kolejnych testach naprawić swój błąd.
Stasiak obiecuje też, że wszyscy, którzy dostaną się do policji, będą mieli więcej pieniędzy i lepszy sprzęt. Bo władza inwestuje w funkcjonariuszy. W ciągu trzech lat pensje mają wzrosnąć średnio o ok. 750 zł. Dostaną wkrótce nowe pistolety, mundury i radiowozy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl