Igor Stachowiak zmarł w maju 2016 r. po zatrzymaniu i przewiezieniu na komisariat policji Wrocław Stare Miasto. Według pierwszej opinii lekarzy, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Tę samą przyczynę biegli medycy sądowi potwierdzili przed sądem. Zeznali, że Stachowiak był pod wpływem narkotyków i został kilkakrotnie rażony paralizatorem, a te czynniki w połączeniu doprowadziły do niewydolności.

Przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia od lipca 2018 r. trwa proces czterech byłych policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Wobec Stachowiaka, który zmarł na komisariacie, użyli m.in. paralizatora, kajdanek, chwytów obezwładniających. Według ich relacji zatrzymany nie chciał poddać się przeszukaniu, był agresywny wobec policjantów.

W środę przedstawiono ostatnie wnioski dowodowe w tym procesie. Sąd po raz drugi zwrócił się do Komendy Głównej Policji o przesłanie dokumentów dotyczących programu szkolenia podstawowego funkcjonariuszy z zakresu techniki i taktyki. Chodzi m.in. o dokładne ustalenie czy oskarżeni w ramach odbytych szkoleń mieli m.in. zajęcia z użycia paralizatora czy stosowania innych technik.

To o tyle istotna kwestia, że każdy z oskarżonych odbywał szkolenia w innym okresie, a zarządzenia policyjne zmieniały się w tym zakresie na przestrzeni lat. O ponowne przesłanie dokumentów wnioskowała zarówno obrona jak i oskarżenie oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych. Ich zdaniem pierwsza odpowiedź nadesłana z Komendy Głównej Policji była nieprecyzyjna i niewystarczająca.

Sędzia Krzysztof Korzeniewski odroczył proces i wyznaczył dwa terminy pod koniec czerwca. Niewykluczone, że już wówczas rozpoczną się mowy końcowe w tym procesie.

Śledztwo dotyczące przekroczenia uprawień przez funkcjonariuszy policji i nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka wszczęła Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Starego Miasta. Decyzją Prokuratury Krajowej postępowanie zostało jednak przekazane Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu.

W marcu 2018 r. do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia skierowano akt oskarżenia przeciwko czterem byłym policjantom, którzy, w dniu śmierci Stachowiaka, pełnili służbę, jako funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto. Łukasz R., Paweł G., Paweł P. oraz Adam W. zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Prokuratura stwierdziła jednak, że wyczerpująco zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora S.

Podczas śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu, paralizatora i telefonów komórkowych. Przeprowadzono również eksperyment procesowy.

Po śmierci Stachowiaka w maju 2016 r. pod komisariatem przez kilka dni trwały zamieszki. Mieszkańcy protestowali, sugerując, że policjanci doprowadzili do śmierci zatrzymanego. Za spowodowanie tych zamieszek i naruszenie nietykalności policjantów oskarżono i skazano kilkadziesiąt osób.

W maju 2017 r., po ujawnieniu przez media nagrania z kamery paralizatora, którego funkcjonariusze użyli wobec Stachowiaka na komisariacie, ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak odwołał komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu. Stanowiska stracili też komendant miejski i zastępca komendanta komisariatu Stare Miasto.