Jak poinformowała PAP w środę rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, Anna P. usłyszała zarzut z art. 196 kodeksu karnego, podobnie, jak wcześniej Ewa P., której tej sam zarzut przedstawiono na początku maja.

- Anna P. nie przyznała się do zarzucanego czynu. Odmówiła składania wyjaśnień – powiedziała PAP Śmigielska-Kowalska. Zaznaczyła, że Anna P. zgłosiła się na policję wraz z inna kobietę, która została przesłuchana w charakterze świadka – skorzystała ona z prawa do odmowy odpowiedzi na pytania w trakcie przesłuchana.

Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika m.in. na koszach na śmieci i na przenośnej toalecie plakatów i nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy.

W związku z prowadzonym w tej sprawie dochodzeniem, policja zatrzymała na początku maja 51-letnią Elżbietę P. której przedstawiono zarzut z art. 196 kodeksu karnego, dotyczący profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Elżbieta P. nie przyznała się do zarzucanego czynu i odmówiła składania wyjaśnień, po czym została zwolniona.

- Jest to postępowanie w formie dochodzenia, prowadzone przez policję. Postępowanie jest w toku - zaznaczyła prokurator Śmigielska-Kowalska.

Art. 196 Kodeksu Karnego mówi o tym, że "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".