Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski potwierdził PAP, że zatrzymań w całym kraju dokonali funkcjonariusze gdańskiej delegatury Biura.

"To przedstawiciele największych firm meblarskich oraz producenci lub sprzedawcy maszyn stolarskich. Czynności przeprowadzono w ich mieszkaniach i siedzibach 20 firm" – powiedział PAP Brodowski. Informacje PAP potwierdził też w komunikacie dział prasowy Prokuratury Krajowej, podając, że do zatrzymań doszło we wtorek.

Według śledczych dotacje z programu innowacyjna gospodarka dla małych i średnich firm dostała świeżo założona spółka, której takie pieniądze się nie należały. Taką dotację uzyskała spółka z województwa wielkopolskiego, prowadząca działalność w dziedzinie produkcji mebli – podał dział prasowy PK.

Z ustaleń CBA wynika, że po zawarciu umowy z PARP przedstawiciele firm porozumiewali się z producentami, lub sprzedawcami maszyn i urządzeń i wspólnie zawyżali kwoty transakcji, żeby wyłudzić wyższe dofinansowanie. PK podała, że do przestępstw dochodziło od grudnia 2013 r. do marca 2016 r.

Z wyłudzonych ponad 27 mln zł większość – 23 mln zł – stanowiły pieniądze z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a ponad 4 mln zł z dotacji celowej z krajowego budżetu – podała PK w komunikacie.

Brodowski zaznaczył w rozmowie z PAP, że to pierwsze zatrzymania w tym śledztwie, ale będzie się ono rozwijać i nie wykluczył kolejnych. Podał, że wszyscy trafią do gdańskiej prokuratury regionalnej, gdzie zostaną im postawione zarzuty.

Śledczy chcą zarzucić wszystkim zatrzymanym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienie przestępstw karnoskarbowych, czwórce z nich – organizatorom przestępstwa – również oszustwo i wyłudzenie dotacji. Dwie osoby mają usłyszeć zarzut prania pieniędzy, a wszystkie pozostałe – współudziału w oszustwie.

PK zaznaczyła, że organizator procederu, zajmujący się prowadzeniem działalności gospodarczej spółki, usłyszy też zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Wśród zatrzymanych są też osoby z zarządu spółki, która uzyskała dotację i osoby zajmujące się dokumentowaniem pozornych postępowań ofertowych oraz przedstawiciele podmiotów, do których kierowane były zapytania ofertowe.

Przy zamówieniach maszyn dziesięć innych firm zostało zaangażowanych do przestępstwa, a część nabytych urządzeń wykorzystywana była do produkcji mebli w innych podmiotach – podała PK.

Dla uzyskania dotacji spółka składała też nierzetelne i nieprawdziwe informacje dotyczące m.in. struktury organizacyjnej i własnościowej, a przy rozliczaniu dofinansowania poświadczające nieprawdę faktury VAT i inne dokumenty z wyższymi niż w rzeczywistości wydatkami.

Za takie przestępstwa grozi nawet do 15 lat więzienia. PK zaznaczyła, że po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanych prokurator podejmie decyzje, jakie zastosować środki zapobiegawcze – czy skierować wnioski do sądu o areszt, czy jedynie środki wolnościowe, jak poręczenia majątkowe albo dozór policji.

CBA prowadzi też kilka innych spraw dotyczących wyłudzeń z PARP, m.in. w kwietniu zatrzymało b. płockiego senatora. Zarzucono mu udział w grupie, która wyłudziła ok. 40 mln zł dotacji w latach 2013-2015. Śledztwo to prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie.