– powiedziała PAP prok. Bogdanowicz.
Prokurator dodała, że powszechnie wiadomo, że tragedia była następstwem uderzenia pioruna, jednak postępowanie w tej sprawie musi być przeprowadzone "z uwagi na ogrom tragedii, jaka się wydarzyła w górach".
– podkreśliła szefowa zakopiańskiej prokuratury.
Śledczy będą ustalać całą listę poszkodowanych. Zabezpieczono już część znalezionych w górach przedmiotów. Są to rzeczy osobiste jak dokumenty czy telefony.
– zakończyła prok. Bogdanowicz.
Podczas czwartkowej burzy w Tatrach zostało poszkodowanych ponad 140 turystów przebywających w okolicach Giewontu i Czerwonych Wierchów. W wyniku gwałtownych wyładowań atmosferycznych zmarły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Po słowackiej stronie gór od uderzenia pioruna zmarł czeski turysta.
Po tragicznej burzy zamknięto szlak na Giewont
Szlak turystyczny z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy na Giewont został w czwartek po tragicznej burzy zamknięty do odwołania – poinformowały władze Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Giewont należy do szczególnie niebezpiecznych miejsc podczas burzy. To miejsce wyjątkowo narażone na uderzenia piorunów z uwagi na metalowy krzyż oraz łańcuchy ubezpieczające wejście na kopule szczytową. Szlak został zamknięty z uwagi na prowadzoną w tym rejonie akcję ratunkową. W piątek rano szlak ma być ponownie sprawdzony pod kątem tego, czy ktoś jeszcze nie potrzebuje pomocy.
– napisano w komunikacie Tatrzańskiego Parku Narodowego.