– powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim. Przesłuchani zostali pokrzywdzeni i świadkowie. Na wniosek prokuratury sąd aresztował księdza na trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi do 12 lat więzienia.
Ze względu na dobro pokrzywdzonych dzieci prokuratura nie ujawnia szczegółów sprawy.
Rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz w oświadczeniu napisał, że władze archidiecezji mają pełne zaufanie do działań prokuratury. - podkreślił.
Ks. Jaszcz tłumaczy w oświadczeniu, że kuria nie miała żadnych niepokojących informacji na temat niewłaściwych zachowań duchownego. – napisał ks. Jaszcz.
– zapewnił ks. Jaszcz.
– głosi oświadczenie.
Jak podał na swojej stronie internetowej lubelski "Dziennik Wschodni", ks. Tomasz F. był w ubiegłych latach przenoszony do kolejnych parafii. W latach 1997–2001 był w Piotrawinie. Stamtąd trafił do Krzczonowa, a następnie do Łęcznej. W 2011 r. przeniesiono go do parafii w Sernikach, skąd pięć lat później trafił do Podgórza. W 2017 r. uczestniczył w szkolnych uroczystościach w miejscowości Stołpie. Nieco ponad rok później był już w Opolu Lubelskim. Tam był szpitalnym kapelanem, opiekunem Koła Przyjaciół Radia Maryja i miejscowych harcerzy.