mówi Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, obrońca obwinionej. Dodaje, że zdarzały się co prawda sytuacje, kiedy sędzia wydał orzeczenie niemające żadnego oparcia w przepisach prawa i wszczynano przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne za rażącą i oczywistą obrazę przepisów prawa, jednak nigdy do tej pory nie zdarzyło się, aby sędzia był ścigany za zadanie pytania prawnego Sądowi Najwyższemu.
Wniosek o umorzenie
Przemysław Radzik zarzuca sędzi Piotrowskiej, że przekroczyła swoje kompetencje. Jego zdaniem bowiem przyznała sobie prawo „do ustalania i oceny sposobu działania konstytucyjnych organów państwa w zakresie sposobu wyboru części członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposobu powołania sędziego orzekającego w I instancji (…)”. Jak twierdzi zastępca Radzik, treść postanowienia o skierowaniu do SN zagadnienia prawnego „stanowiła bezprawną ingerencję w ustawowy sposób powoływania sędziów do składów orzekających (…)”. Co więcej, sędzi Piotrowskiej zarzuca się nie tylko przewinienie dyscyplinarne, lecz także popełnienie przestępstwa polegającego na działaniu na szkodę interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Obwiniona nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów.
informuje sędzia Celej.
Dla niego oraz jego mocodawczyni bowiem jest oczywiste, że niedopuszczalne jest dyscyplinowanie sędziów za podejmowane przez nich czynności orzecznicze.
– zauważa sędzia Piotrowska. I dodaje, że wątpliwości przedstawione w postanowieniu SA w Katowicach są istotne, o czym świadczy chociażby to, że jego fragment znalazł się we wniosku, jaki I prezes SN skierowała do składu trzech połączonych izb: Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Karnej i Cywilnej. Mają one w najbliższy czwartek rozstrzygnąć, jaki wpływ na ważność orzeczeń ma fakt, że w składzie orzekającym brała udział osoba, która została wskazana prezydentowi przez obecną Krajową Radę Sądownictwa.
Sędzia Piotrowska zwraca również uwagę na to, że podobne zagadnienia prawne formułowały też składy dwóch nowych izb SN: Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Dyscyplinarnej SN.
podkreśla sędzia Piotrowska.
Z kolei sędzia Celej dodaje, że Przemysław Radzik, stawiając takie, a nie inne zarzuty dyscyplinarne, niejako antycypował nieistniejące jeszcze w porządku prawnym przepisy.
zauważa obrońca katowickiej sędzi.
Wniosek o oddalenie
Z tych też powodów sędzia oraz jej obrońca wnioskują o oddalenie wniosku o zawieszenie w czynnościach służbowych. Co jednak się stanie, gdy ID SN uzna żądanie zastępcy rzecznika dyscyplinarnego?
mówi sędzia Piotrowska. I właśnie z tego powodu, jak deklaruje, podporządkuje się orzeczeniu, obojętnie jakie by ono było.
podkreśla obwiniona. Na dzisiejsze posiedzenie jednak nie stawi się osobiście.
Wniosek o zawieszenie drugiej sędzi SA w Katowicach, współautorki spornego postanowienia, ma zostać rozstrzygnięty przez ID SN 17 lutego.