Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragiczna śmierć policyjnych psów. Jest dochodzenie w sprawie piątkowej awarii

25 lutego 2020, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Policyjne psy, które zginęły na warszawskiej Pradze-Północ
<p>Policyjne psy, które zginęły na warszawskiej Pradze-Północ</p>/Policja
Prokuratura wszczęła dochodzenie ws. piątkowej awarii ciepłowniczej, w wyniku której zginęło sześć psów policyjnych - przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś. Za przestępstwo, w kierunku którego prowadzone jest dochodzenie, grozi do trzech lat więzienia.

O sprawie jako pierwsze poinformowało radio RMF.

W piątek wieczorem na warszawskiej Pradze-Północ na ul. Jagiellońskiej doszło do awarii ciepłowniczej. W wyniku zalania wodą laboratorium kryminalistycznego zginęło sześć psów policyjnych wyszkolonych w kierunku osmologii. mówił o zdarzeniu w rozmowie z PAP rzecznik KSP nadkomisarz Sylwester Marczak.

Jak poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś, w poniedziałek prokuratura wszczęła dochodzenie w kierunku przestępstwa polegającego na "nieumyślnym sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego zdrowiu lub życiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez uszkodzenie urządzenia użyteczności publicznej w postaci rurociągu". Grozi za nie kara pozbawienia wolności do trzech lat.

W toku postępowania ma zostać przeprowadzona sekcja psów, których zwłoki zostały przekazane do Instytutu Weterynarii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. poinformował prok. Saduś.

Jak dodał, nie chodzi tutaj tylko o straty w mieniu, ale także o wartość psów policyjnych, które zginęły w wyniku awarii. wskazał.

Śmierć psów to dla nas ogromna tragedia. "Żegnajcie, nasi niebiescy bracia"

W wyniku awarii ciepłowniczej na ul. Jagiellońskiej w Warszawie zginęło sześć psów policyjnych - Magnet, Jogin, Edamis, Lasso, Jerk i Long.

- podkreślił nadkomisarz Sylwester Marczak.

Podał, że określenie psów policyjnych "czworonożnymi funkcjonariuszami" pokazuje, jak partnerskie relacje są pomiędzy przewodnikiem, a jego psem służbowym.  - powiedział policjant.

W rozmowie z PAP wskazał, że psy, które w piątek zginęły, nie były psami patrolowo-tropiącym, lecz specjalnie szkolonymi psami, których "nos nierzadko decydował o efektach prowadzonych śledztw".  - tłumaczył rzecznik KSP.

Podkreślił również, że w ich pracy najważniejszy był właśnie zapach. - powiedział.

Rzecznik KSP odniósł się również do informacji, która pojawiała się w niektórych mediach, jakoby psy były trzymane w piwnicach.  - zaznaczył nadkomisarz.

Dodał, że miejsce, w którym zlokalizowane były kojce dla psów służbowych pomimo tego, że znajduje się blisko centrum Warszawy, było ciche i spokojne. - podkreślił.

Nadkomisarz przekazał też podziękowania dla funkcjonariuszy z pozostałych komend wojewódzkich za słowa współczucia i deklaracje wsparcia.  - powiedział, dodając, że odbudowa "komórki osmologicznej" wymaga to czasu. - sprecyzował nadkom. Marczak.

- dodał.

Na pytanie, co się stanie teraz ze szczątkami tych zwierząt, odpowiedział, że zostaną "pożegnane z szacunkiem". - poinformował policjant. 

Warszawska policja zamieściła na Twitterze pożegnalny wpis ze zdjęciami psów. "Żegnajcie, nasi niebiescy bracia" - napisano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj