Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus w Polsce. Nerwowe szukanie pieniędzy na tarczę

23 marca 2020, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze
<p>pieniądze</p>/Shutterstock
Rząd ma dziś przyjąć nową wersję tarczy antykryzysowej. Kluczowe pozostaje pytanie, skąd wziąć fundusze na pomoc dla firm i pracowników. 

Podczas wczorajszych konsultacji ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców w Radzie Dialogu Społecznego najgorętszym punktem spornym były pieniądze. Zatrudniający wprost wskazują, że te zagwarantowane w pierwotnej wersji tarczy (ok. 11,8 mld zł) są "drastycznie” za małe i nie wystarczą na ratowanie firm przed upadłością i likwidacją miejsc pracy.

Związki dodają, że środki mają płynąć wyłącznie z trzech funduszy – ubezpieczeń społecznych, pracy i gwarantowanych świadczeń pracowniczych. A więc w całości z pieniędzy odkładanych przez firmy i zatrudnionych np. na pensje dla pracowników upadających firm lub na zasiłki dla bezrobotnych. Teraz zaś pójdą na wsparcie podmiotów wciąż funkcjonujących. W przyszłości wydrenowanie tych źródeł może okazać się bardzo bolesne, a potrzeby – w związku ze spodziewanym kryzysem – pozostaną ogromne.

Związkowców i pracodawców rozsierdziło też to, że na dopłaty do pensji (do 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia), by utrzymać miejsca pracy – zgodnie z pierwotnym projektem – przeznaczono tylko 800 mln zł, a pomoc ma być wypłacana do wyczerpania tej puli, na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy.

W trakcie wczorajszych konsultacji przedstawiciele rządu zapewniali, że wskazane limity finansowania nie są ostateczne, i – po nowelizacji budżetu – znajdą się na ten cel pieniądze publiczne. Zmienią się też niektóre rozwiązania: rząd przychylnie ocenił np. możliwość podwyższenia zasiłku dla bezrobotnych dla osób, które stracą zatrudnienie w związku z kryzysem. Najprawdopodobniej zostaną też zmodyfikowane zasady negocjowania przestoju lub skróconego czasu pracy. Jednocześnie strona rządowa zapewniła, że na planowanym umorzeniu składek na ZUS nie stracą pracownicy (brakujące wpłaty zostaną zaksięgowane i nie wpłyną na wysokość przyszłych emerytur).

Partnerzy społeczni usłyszeli też, że w razie konieczności wszystkie formy wsparcia przewidziane w tarczy zostaną wydłużone o kolejne trzy miesiące. Na razie to jednak obietnice, a związkowcy i pracodawcy chcą zobaczyć przepisy.

– podkreśla Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj