Czy będzie miał kto założyć mi gips, jeżeli wracając z zabawy sylwestrowej, złamię nogę?
Wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Zdzisław Szramik:Jeśli dyrektor dogada się z lekarzami i odpowiednio ułoży grafik dyżurów, to problemu nie będzie. Jeśli jednak tak się nie stanie, to bardzo prawdopodobne, że pacjent będzie zmuszony szukać pomocy gdzie indziej. Jedno jest pewne, jeśli będzie lekarz w szpitalu, to z całą pewnością udzieli pomocy.

Mam operację zaplanowaną na 7 stycznia. Czy ona się odbędzie?
Istnieje ryzyko, że nie. Ale to znów zależy od organizacji pracy szpitala. Do tej pory wszystkie zabiegi planowe przeprowadzano do godziny 14. Jeśli dyrektor wprowadzi pracę na zmiany, usiłując uniknąć płacenia za dodatkowe godziny pracy, to może się okazać, że nie będzie komu ten zabieg wykonać. Po prostu lekarze zostaną rozrzuceni po różnych zmianach. Obawiam się, że wtedy w szpitalach będą wykonywane tylko operacje ratujące życie.

Czy w połowie stycznia ktoś mi zdejmie gips z wyleczonej już nogi?
Jeśli nie będzie powikłań, to z tym nie powinno być żadnego problemu. Gips można zdjąć w ambulatorium, niekoniecznie w szpitalu. Gorzej, jeśli okaże się, że kości źle się zrosły. Wtedy znów wracamy do tego samego punktu - organizacja pracy szpitala.

Moja mama leży w szpitalu. W styczniu - nie ma jeszcze ustalonej daty - ma mieć ostatnie badania i operację. Czy ma na nią szansę?
Jeśli ma ona związek z bezpośrednim ratowaniem życia, to bez wątpienia tak. Ale jeśli okaże się, że pacjentka może poczekać, to wszystko zależy - wracam do tego uparcie - od organizacji pracy w szpitalu. Od tego, czy dyrektor dogada się z pracownikami. Jeśli tak się nie stanie, to wszystko będzie się przedłużać...

Czy z chorym dzieckiem - nagła wysoka gorączka i wymioty - przyjmie mnie ktoś w szpitalu?
Oczywiście, że tak. Tyle tylko, że może się zdarzyć, iż nie będzie na dyżurze specjalisty, który powinien dziecko zbadać. Wyobraźmy sobie, że dziecko oprócz wysokiej gorączki ma jeszcze niepokojące drgawki. Owszem, lekarze postarają się obniżyć temperaturę, zapobiegną odwodnieniu dziecka, ale - jeśli szpital nie będzie dobrze zorganizowany - może się okazać, że nie będzie np. neurologa, który powinien malucha zbadać. Trzeba będzie albo czekać na niego do rana, albo szukać specjalisty w innym szpitalu.

Czy 1 stycznia będzie problem z wezwaniem karetki pogotowia?
NIe sądzę. Nie mamy żadnych sygnałów, mówię o związku zawodowym, by pracownicy pogotowia mieli nie pracować lub zmienili system pracy.

Czy będą dłuższe kolejki w przychodniach przyszpitalnych?
To bardzo prawdopodobne. Lekarz ma pracować 48 godzin tygodniowo. Może pracować dłużej, o ile dogada się z dyrektorem. A jeśli nie... To po ośmiu godzinach dyżuru w szpitalu pójdzie do domu, a nie do przychodni.

Czy bogatsi będą mogli omijać kolejki w szpitalach za dodatkową opłatą?
Ci, którzy mają pieniadze, zawsze potrafili znaleźć jakieś dojście, by skrócić sobie czas oczekiwania na zabieg czy badanie. Tak było i będzie. I nie pomoże żadne CBA czy ABW, czy co tam jeszcze wymyślimy. Dopóki lekarz będzie zarabiał grosze, a towar - jakim jest usługa medyczna, czyli np. operacja czy badanie - będzie deficytowy, korupcja będzie kwitła. Trzeba zlikwidować przyczyny, a nie powoływać kolejne służby za ciężkie pieniądze.

Czy zadłużenie szpitali wzrośnie i czy będą one zamykane?
Zadłużenie na pewno wzrośnie i będzie rosnąć do czasu, gdy koszty zabiegu będą wyższe niż odpłatność z NFZ za ten zabieg. Ale ja nie wierzę w zamykanie szpitali. Bo wcale ich za dużo nie mamy. To taki straszak na personel medyczny: nie mamy pieniędzy, nie możemy wam dać podwyżek, bo jak damy, to szpital upadnie. Już się tego nie boimy.

Czy trzeba będzie dodatkowo płacić za opiekę pielęgniarki w szpitalu?
Nie, choć przyznam się, że gdyby moja mama była w szpitalu po operacji, to zapłaciłbym pielęgniarce za dodatkowy nocny dyżur przy łóżku chorej. Obsady pielęgniarskie są tak małe, że te dziewczyny nie są w stanie ze wszystkim sobie poradzić. Taką dodatkową opiekę pielęgniarską można zresztą wykupić już od kilku lat.

A można "wykupić" lekarza?
Nie. Zgodnie z regulaminem, lekarz poza godzinami pracy nie może przebywać w szpitalu. A nawet gdyby dyrekcja zmieniła regulamin, to okazałoby się, że lekarz grosza z tego nie będzie miał. Mamy już naprawdę dosyć sytuacji, w której naszą poradę wycenia się na dwa złote, ale odpowiedzialność, jaką za nią ponosimy, na 500 tysięcy.