Dziennik Gazeta Prawana logo

Najzabawniejsze wydarzenia 2007 roku

31 grudnia 2007, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Konkurs na najbardziej śmierdzące buty, dziewczyna oskarżona o molestowanie Świętego Mikołaja, odszkodowanie za złamane serce czy zakaz używania wibratorów z radiowym sterownikiem - to, zdaniem rosyjskiego portalu "Fakt News", najśmieszniejsze wydarzenia mijającego roku.

Policja w Denver aresztowała 33-letnią kobietę za... molestowanie Świętego Mikołaja.

65-letni mężczyzna w czerwonym stroju był atrakcją jednego z hipermarketów w tym mieście. Atrakcją tak wielką, że jego wdziękom nie oparła się dorosła kobieta. Usiadła mu na kolanach - jak pięciolatka, objęła za szyję i i wyznała, czego pragnie pod choinkę.

Niestety. Święty Mikołaj poczuł się urażony jej seksualnymi propozycjami i wezwał policję.

Chorwacja wygrała z Anglią 3:2. Piłkarzy uskrzydlił brytyjski piosenkarz, który swoim wykonaniem chorwackiego hymnu narodowego, rozbawił ich do łez.

A wszystko z powodu głupiego przejęzyczenia, które sprawiło, że zamiast o miłości do gór, zaśpiewał o męskich członkach, które są jak góry... Chorwaci po takim hymnie narodowym musieli poczuć się podniesieni na duchu.

Na dalekiej Syberii jurorem konkursu miss regionu został członek zespołu Rolling Stones, niejaki Neil Smith. Nie znacie go? Nic dziwnego. On też nie wiedział, że grał w tym zespole.

Neil jest z zawodu inżynierem elektrykiem. Pracuje na kontrakcie w Abakanie na Syberii. A wolne chwile spędza w barze. Tam też spotkał się z pewnym rosyjskim biznesmenem i przy szklaneczce dobrego trunku opowiadał o swych młodzieńczych eskapadach.

Problem w tym, że Rosjanin nie znał angielskiego, a Amerykanin - rosyjskiego. Musieli więc korzystać z usług tłumacza.

Tłumacz, niestety, też niezbyt dobrze znał angielski, I zamiast przetłumaczyć, że Smith grał utwory Rolling Stones z kolegami w garażu, stwierdził, że był członkiem tego zespołu.

W San Diego na lotnisku cenzurują... twój strój. Przekonała się o tym 22-letnia Amerykanka, którą wyproszono z samolotu, bo była źle ubrana. Obsługa samolotu stwierdziła, że jej strój jest zbyt seksowny

By wrócić na pokład i polecieć do domu dziewczyna musiała się przebrać. A i tak obsługa samolotu wręczyła jej koc, by przykryła gołe nogi.

53-letnia narkomanka z Rochelle w Stanach Zjednoczonych wezwała policję, by poskarżyć się na złą jakość narkotyków sprzedawanych przez miejscowego dilera.

Kobieta kupiła trzy działki kokainy. Jedną zażyła. Niestety, jakość "odjazdu" nie przypadła jej do gustu. W narkotykowym widzie postanowiła więc szukać sprawiedliwości. I znalazła. Policja - mimo że skargę przyjęła - aresztowała kobietę za posiadanie anrkotyków.

Amerykański sąd przyznał 4 tysiące 802 dolary odszkodowania Arturowi Friedmanowi. Ma je zapłacić Herman Blinov - mężczyzna, który uwiódł mu żonę.

Nie byłoby może nic dziwnego w tym wyroku, gdyby nie to, że Friedman jest sobie sam winien. To on nalegał na żonę, by zaprosiła Blinova i jego partnerkę do wzięcia udziału w erotycznym czworokącie. No i stało się. Serce nie sługa.

Dwuletni mieszaniec chińskiego grzywacza i chihuahua o dzięcznym imieniu Elwood został uznany za najbrzydszego psa świata. Jego właścicielka i tak jest przekonana, że jest on najsłodszym stworzeniem.

Elwood jest kompletnie łysy (jeśli nie liczyć irokeza na czubku głowy), z pyska zwisa mu długi język. Ma wyłupiaste ślepia, jest pomarszczony... No, ale o gustach się nie dyskutuje. Zachwyceni widzowie porównywali psa z ET i Yodą.

Władze Cypru, na wniosek wojska, zakazały używania w tym kraju sterowanego falami radiowymi... wibratora. Sprzęt ten produkowany przez brytyjską firmę można wwieżć na teren Cypru, ale używać nie wolno.

Urządzenie sterowane nadajnikiem radiowym przeraziło wojskowych. Doszli do wniosku, że może ono zagrozić bezpieczeństwu narodowemu - zakłócić funkcjonowanie wojskowej łączności.

No cóż, jak mus, to mus. Problem w tym, że to maleństwo ma zasięg zaledwie siedmiu metrów.

Czy osioł może być świadkiem w sądzie? Może. Szczególnie gdy sprawa jego dotyczy. Tak było w mijającym roku w Stanach Zjednoczonych.

Pewien nafciarz spierał się w sądzie z prokuratorem o hałas i brzydki zapach, jaki dobiegał z jego posesji. Sędzia postanowił osłowi przyjrzeć się z bliska.

Osioł stawił sie na rozprawie. Był spokojny i cichy. Przysięgli nie mieli wątpliwości - nafciarz przesadza z uciążliwym sąsiedztwem.

Trzynastoletnia Katrina wygrała w nietypowym konkursie - na najbardziej śmierdzące buty Dziewczyna niemal nie zdejmowała ich z nóg. Grała w nich koszykówkę i w siatkówkę, brodziła w Słonym Jeziorze.

Nic dziwnego, że jej tenisówki, choć miały zaledwie półtora roku, powaliły jury z nóg i zaparły im dech w piersiach. Dosłownie.

W amerykańskim stanie Nowy Meksyk władze zakupiły pięćset gadających "pigułek" do barowych pisuarów. Mają one ostrzegać mężczyzn przed jazdą po pijanemu.

Jak działają "pigułki"? Gdy mężczyzna zacznie siusiać, damski głos z czeluści pisuaru pyta: "Piłeś, chopcze? Tak? Najwyższa pora wezwać taksówkę lub poprosić trzeźwego kolegę, by odwiózł Cię do domu".

O skuteczności tej metody media na razie nie informują.

Pewien mistrz tatuażu z Argentyny okazał się prawdziwym złośliwcem. Gdy jego klient zażądał wytatuowania na plecach emblematu swojej ulubionej drużyny ten przyjął zamówienie bez zmrużenia oka. Problem w tym, że zamówienie wykonał niezbyt dokładnie.

Na plecach młodzieńca mistrz wytatuował penisa. Dlaczego to zrobił? Nie domyślacie się? Po prostu - kibicował konkurencyjnej drużynie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj