*: Państwo, które nie stworzy możliwości wysyłania PIT-ów, nie może za to obciążać obywateli. Musi stworzyć albo warunki przesyłania ich w innej formie, albo
przesunąć termin. Pamiętajmy o konsekwencjach, które wynikają z naruszenia terminów składania oświadczeń. To wykroczenie karno-skarbowe obciążone sankcjami karno-administracyjnymi.
I tak jest znacznie lepiej niż kilkanaście lat temu. Prawdopodobnie w administracji państwowej brak jest - to paradoks, który niewielu dostrzega - dostatecznej liczby ludzi, którzy mogą
załatwiać sprawy obywateli. Ciągle krzyczymy, że administracja jest rozbudowana, że jest potworna biurokracja, ale jeśli zaczniemy porównywać liczbę urzędników, to okaże się, że w
Polsce jest ich mniej niż w innych krajach. Problem polega też na tym, że nie potrafimy efektywnie wykorzystywać tych zasobów.
Ale z drugiej strony przykład Szczecina jest charakterystyczny, bo pokazuje dużą efektywność samorządu. Szczecin nieźle sobie poradził. Może więc, zamiast decydować na najwyższych
szczeblach, należy przesunąć proces decyzyjny niżej, do urzędników. Różnimy się od administracji krajów o ukształtowanej demokracji tym, że ciągle mamy mało ludzi chcących przyjąć na
siebie odpowiedzialność.
Trudno mi to ocenić. Ogólna uwaga jest taka, że w Polsce powinniśmy dążyć do tego, by w administracji państwowej było coraz więcej ludzi pewnych swojej pozycji, umiejących podejmować
decyzje. Osoba nieustabilizowana, bojąca się swojego zwierzchnika, nigdy nie będzie działała kreatywnie. To wskazuje, że w miarę szybko powinniśmy powrócić do dobrego modelu służby
cywilnej. I to byłaby droga do uzdrowienia administracji publicznej w państwie.
Obywatele mają jeden taki instrument, który nie jest powszechnie uznawany - obywatelskie nieposłuszeństwo. Ale to dotyczy przypadków skrajnych i nadzwyczajnych. Pamiętajmy też, że zawsze jest
to ryzykowne w państwie demokratycznym. Bo prowadzi do ogromnej destabilizacji państwa i podważa jego wiarygodność. Jeżeli mamy do czynienia ze strukturami demokratycznymi, sądami,
trybunałami, to wydaje się, że najpierw powinny być wykorzystywane procedury. Gdy procedury nie działają, wtedy powstaje pytanie o obywatelskie nieposłuszeństwo: w jakich granicach jest ono
akceptowane? To jedno z najtrudniejszych pytań w teorii prawa. I ja nie mam dobrych odpowiedzi na to pytanie.
*Marek Safjan, profesor prawa, były prezes Trybunału Konstytucyjnego