Jak poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji zakończyły się policyjnej czynności dotyczące obrazy uczuć religijnych oraz znieważenia warszawskich pomników, w tym pomnika Chrystusa przy Bazylice Świętego Krzyża.

Reklama

Wśród zatrzymanych są dwie kobiety i jeden mężczyzna. Wszyscy usłyszeli już zarzuty - podkreślił policjant, dodając, że po wykonaniu czynności osoby zostały zwolnione.

Wcześniej nadkomisarz Marczak poinformował PAP, że policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

Zachęcam wszystkich, do większej rozwagi w komentarzach. Jako policja prowadzimy czynności nie dlatego, że ktoś powiesił flagę, ale dlatego, że obraził tym czynem uczucia religijne i znieważył m.in. pomnik Chrystusa przy Bazylice Świętego Krzyża - zaznaczył Marczak.

Rzecznik - odpowiadając na zarzuty o to, że zatrzymanie to sprawa polityczna - podkreślił, że "to sprowadzenie całej sprawy tylko do flagi czyni z niej polityczną. Bo nie uwzględnia osób, które tymi czynami zostały urażone".

W ub. tygodniu w nocy z wtorku na środę na warszawskie pomniki nałożono tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego. Z manifestu opublikowanego w internecie wynika, że akcja miała na celu walkę z homofobią.

To jest szturm. To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo, jak będą się bać trzymać Cię za rękę. Tak długo, aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności – ta tęcza. Tak długo, jak flaga będzie kogoś gorszyć i będzie "niestosowna", tak długo uroczyście przyrzekamy prowokować - napisano w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Jeszcze w ub. środę wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z tymi zdarzeniami.

Jak wcześniej informowała PAP Prokuratura Okręgowa w Warszawie, postępowanie ws. obrazy uczuć religijnych i znieważenia pomników poprzez nałożenie na nie tęczowych flag i masek z symbolem anarchistycznym prokuratura wszczęła w ub. czwartek.

Tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego umocowano m.in. na figurze Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Policja dostała też zgłoszenia o zdarzeniach dotyczących pomników: Mikołaja Kopernika, Jana Kilińskiego, Wincentego Witosa oraz Syrenki Warszawskiej.

Biedroń: Ktoś chyba stracił rozum

Biedroń reaguje na zatrzymania za wieszanie flag na pomnikach w Warszawie.

"Kolejna osoba zatrzymana za wieszanie flag na pomnikach? Ktoś chyba stracił rozum. Co z człowiekiem, który biegał z nożem podczas sobotniego marszu? Co z bandytami, którzy napadli na dziennikarza? @MSWiA_GOV_PL, @PolskaPolicja - ścigajcie przestępców, nie aktywistów" - napisał Robert Biedroń na Twitterze.

Reklama