Dziennik Gazeta Prawana logo

Za "spieprzaj dziadu" dostanie trzy lata?

20 października 2008, 18:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydenta można lubić albo nie lubić. Ale obrażać nie wolno. A już na pewno nie powinno się do niego powiedzieć... "spieprzaj dziadu". A właśnie tego dopuścił się w Lublinie 33-letni Przemysław D. Teraz za te słowa drogo zapłaci. Prokuratura już postawiła mu zarzut znieważenia głowy państwa. Mężczyzna może trafić za kraty nawet na trzy lata.

Przykry incydent wydarzył się podczas spotkania Lecha Kaczyńskiego z mieszkańcami Lublina. "Świadkowie zeznali, że mężczyzna wykrzykiwał pod adresem prezydenta słowa uznawane za obelżywe. Przemysław D. nie przyznał się. Potwierdza, że używał słów wulgarnych, ale utrzymuje, że nie kierował ich do prezydenta" - mówi rzeczniczka lubelskiej prokuratury Beata Syk-Jankowska.

Co miał do powiedzenia prezydentowi Przemysław D.? Według świadków, mężczyzna miał wykrzykiwać do Kaczyńskiego znane głowie państwa słowa "spieprzaj dziadu". Oskarżony nie przyznaje się jednak do winy.

Mężczyzna miał prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie. Policja zatrzymała go wczoraj, gdyż nie chciał podać swoich personaliów. Dziś, po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów, został zwolniony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj